fot. kadr z z serialu, HBO

„Opowieści z krypty”. Sezon 1, odcinek 5. „Kochanie, chodź się rąbać”

Amanda Plummer jest aktorką wybitną, ale w swoim dorobku mało ma ról kochanek i uwodzicielek. W 1989 roku była jeszcze przed swoją ikoniczną rolą w „Pulp Fiction” Tarantino, grywała drugoplanowe role w filmach, a realizowała się głównie w telewizji. Plummer świetnie potrafi oddać kobiecą histerię i szaleństwo, większość jej bohaterek to neurotyczne wariatki. Nie inaczej jest w piątym odcinku „Opowieści z krypty”, w którym gra zahukaną, niezbyt atrakcyjną Peggy. Peggy własnie wygrała los na loterii. Wyszła za mąż za przystojnego, męskiego Charlesa, który wygląda jakby wyszedł ze stron magazynu o modzie.

Ciotka dziewczyny podejrzewa, że Charles ożenił się z nią dla pieniędzy, bo tak się składa, że Peggy jest dziedziczką wielkiej fortuny. Para jedzie na miesiąc miodowy, zaczyna się burza, więc szukają schronienia w opuszczonym, podejrzanym domu na odludziu. Oczywiście, dom jest nawiedzony. Prawdziwa twarz Charlesa wyjdzie na jaw, ale nie martwcie się – Peggy wcale nie będzie ofiarą…

„Kochanie, chodź się rąbać” nie jest specjalnie dobrym odcinkiem „Opowieści z krypty”. Trochę za dużo tu dosłowności, a sam zwrot akcji jest dość przewidywalny. Epizod wyreżyserował Tom Holland, który na koncie miał wtedy już m.in. kultowy „Postrach nocy” i nawet bardziej kultową „Laleczkę Chucky”. W „Kochanie, chodź się rąbać” nieco zabrakło mu finezji. Na szczęście, miał asa w rękawie, czyli Plummer, która aktorsko udźwignęła odcinek. Plummer ma na koncie blisko 100 ról w filmach i serialach. W ciągu swojej niemal 40-letniej kariery zdobyła trzy statuetki Emmy dla najlepszej aktorki i zasłużyła na nominację do Złotego Globu.

W „Opowieściach z krypty” partneruje jej Stephen Shellen, kanadyjski aktor znany m.in. z „Rzeki życia” i „Bodyguarda”. Radzi sobie nieźle, ale nie czarujmy się – przy Plummer trudno jest się czymkolwiek popisać. A jego Charles jest w tym odcinku po to, aby spotkała go zasłużona kara.