fot. HBO

„Opowieści z krypty”. Sezon 2, odcinek 1. „Dead Right”

Pierwszy sezon „Opowieści z krypty” był taki sobie, przyznajmy to szczerze. Na szczęście drugi jest znacznie lepszy. Widać to już po pierwszy odcinku, w którym młoda Demi Moore jako materialistka Cathy, błyszczy na ekranie, a jej bohaterka bez skrupułów goni za pieniędzmi. Bo Cathy ma tylko jedną życiową ambicję: chce bogato wyjść za mąż. Podejrzanie wyglądająca, ale rzadko popełniająca błędy wróżka, przepowiada Cathy, że dziewczyna wyjdzie za wielkiego faceta, który odziedziczy pokaźny majątek.

Cathy zaczyna pracę jako kelnerka i na jednej ze zmian poznaje ogromnego, grubego i odstręczającego faceta. Ale wróżka przepowiada, że to właśnie on będzie dla Cathy przepustką do bogactwa. Pokonując wstręt i zaciskając zęby Cathy wychodzi za mężczyznę, którego się brzydzi. Mijają miesiące, a wielki majątek nie nadchodzi…Cathy zaczyna się niecierpliwić. A mąż domaga się od niej miłości.

„Dead Right” to smutna opowieść, w której intryga opiera się nie na zjawiskach paranormalnych, a zabawnych zbiegach okoliczności, które rządzą życiem Cathy. Zawierzyła wróżce całkowicie i teraz już nie podejmuje decyzji sama. A to wielki błąd, za który przyjdzie jej zapłacić. Odcinek ten wyreżyserował Howard Deutch, który na koncie ma już podobny, pochodzący z pierwszego sezonu „Only Sin Deep” z Leą Thompson w roli głównej. Tamten opowiadał o prostytutce, która swoją urodą, po trupach, toruje sobie drogę na szczyt. Ten też nie przedstawia kobiet w najlepszym świetle. Jak łatwo się domyślić – Cathy spotka zasłużona kara. I bardzo ponury koniec.

Demi Moore w roli Cathy jest bardzo przekonująca. Oglądając ją można współczuć jej bohaterce i jednocześnie nią pogardzać. Moore w 1990 roku, w którym realizowany był ten odcinek miała już na koncie kilkanaście filmowych ról, z których kilka w całkiem niezłych, kultowych już dziś filmach. Grała m.in. w „Ogniach św. Elma”, „Tym cholernym Rio”, komedii romantycznej „Ta ostatnia noc”, horrorze „Siódmy znak” i dramacie (u boku Roberta de Niro) „Nie jesteśmy aniołami”.

W „Dead Right” wygląda przepięknie i nie trudno zrozumieć dlaczego jej szpetny mąż (w tej roli Jeffrey Tambor z „Transparent”) tak oszalał na jej punkcie. Oszalał to zresztą bardzo dobre słowo, o czym przekonacie się oglądając ten odcinek.