„Bal maturalny II: Witaj Mary Lou!”. Sequel fajniejszy niż oryginał

Mary Lou nie jest skromnisią. Nie przejmuje się swoją zszarganą w liceum opinią, do kościoła chodzi po to, aby zgorszyć księdza i wyznaje zasadę, że nieważne z kim przychodzi się na bal maturalny, ważne z kim się wychodzi. Ale Mary Lou się doigra. Niepotrzebnie naśmiewa się z jednego ze swych adoratorów, Billa Nordhama. Kiedy w czasie balu maturalnego porzuci go dla miejscowego obwiesia, Bill uknuje zemstę, jakiej nie powstydziłby się Stephen King. Podpali Mary Lou gdy dziewczyna będzie odbierała upragnioną koronę królowej balu. Nastolatka zginie w męczarniach, a Bill do końca życia będzie musiał żyć z tym, że ją zamordował. Ale Mary Lou nawet zza grobu potrafi utruć życie. Po trzydziestu latach wróci jako upiór, w sam raz na przygotowania do kolejnego balu maturalnego. Tym razem planuje zostać królową, nawet jeżeli będzie musiała po drodze wymordować pół liceum i opętać niewinną nastolatkę, Vicky.

fot. The Samuel Goldwyn Company

„Bal maturalny II: Witaj Mary Lou!” to sequel horroru z 1980 roku, w którym grają młodziutka Jamie Lee Curtis i Leslie Nielsen. W oryginale mała dziewczynka ginie w wyniku okrutnej zabawy rówieśników, a kilka lat później, tuż przed balem maturalnym, jej prześladowcy zaczynają ginąć w makabrycznych okolicznościach. Pierwszy film wyreżyserował Paul Lynch i jego horror miał znacznie poważniejszą wymowę niż sequel. „Bal maturalny II: Witaj Mary Lou” to raczej czarna komedia, zgrywa w stylu „Nocy demonów” i „Prima aprilis” a nie mroczny i krwawy dramat o zemście i karze. Drugą część wyreżyserował Bruce Pittman, który w 1987 roku, kiedy powstał sequel „Balu maturalnego” nie mógł się pochwalić niczym spektakularnym. Po premierze filmu zresztą też nie. Ale po kolei.

fot. The Samuel Goldwyn Company

Horror „Bal maturalny II: Witaj Mary Lou!” początkowo planowany był jako osobny film, który nieco naśmiewa się z horrorowej konwencji lat 80. Okazało się jednak, że producenci wolą zyskać na popularności oryginału. I tak, scenariusz został nieco zmodyfikowany, aby uchodzić za drugą część słynnego slashera i kilka scen dokręcono jeszcze tuż przed premierą. Bohaterowie noszą nazwiska i imiona słynnych reżyserów filmów grozy i horrorów, a sama Mary Lou to złośliwy upiór, który sypie sarkastycznymi komentarzami jak z rękawa i budzi żal jednocześnie. Ta postać została zresztą świetnie obsadzona. Mary Lou gra kanadyjska aktorka, Lisa Schrage, dla której rola w drugiej części „Balu maturalnego” to jeden z większych sukcesów w karierze. Schrage ostatnią rolę zagrała w 1999 roku, a wcześniej grywała m.in. w serialach „Strefa mroku” i „Żar tropików”. Jako zjawa i nastolatka z lat 50. jednocześnie świetnie sobie radzi i aż szkoda, że nie dane było jej bardziej zabłysnąć na dużym ekranie.

fot. The Samuel Goldwyn Company

Opętaną przez Mary Lou Vicky gra tu Wendy Lyon, którą widzowie kojarzyć mogą z roli romansującej z nauczycielem Prissy Andrews z kanadyjskiej wersji „Ani z Zielonego Wzgórza”. Lyon wygląda bardzo niewinnie, ale nieźle radzi sobie z opętaniem swojej bohaterki przez demona. Szkoda tylko, że jej bohaterka jest nieco bezpłciowa i w sumie – znacznie bardziej interesująca po opętaniu. Aktorkom towarzyszy jeszcze młody (a raczej młodszy niż zwykle) Michael Ironside, który wciela się w starszego Billy’ego, wzgardzonego przez Mary Lou na pamiętnym balu maturalnym.

fot. The Samuel Goldwyn Company

Ironside to zresztą stary wyjadacz w świecie kina kultowego – „Żołnierze kosmosu”, „Kosmiczne łowy”, „Skanerzy”, „Pamięć absolutna”, „Nieśmiertelny II” – to tylko niektóre filmy, które zapewniły mu wieczny szacunek fanów kina klasy b. Tutaj nie gra co prawda właściwego sobie czarnego charakteru, ale spisuje się nieźle. Szkoda tylko, że jego towarzyszki nie zrobiły większej kariery.

Film, pomimo próby zarobienia na sukcesie oryginału z 1980 roku poniósł klęskę finansową. Odżył dopiero w wypożyczalniach VHS. Po nim powstały jeszcze dwie części „Balu maturalnego” – Mary Lou wraca w trzeciej z nich, aby uwieść nieśmiałego nastolatka. W czwartej, choć w filmie z 1990 roku wciela się w nią Courtney Taylor. Powstała dwa lata później część czwarta dotykała problemu molestowania przez księży. W 2008 roku powstał jeszcze remake pierwszego filmu, ale raczej nie warto o nim pisać.