„Wspaniały świat”. Brad Pitt vs. kreskówkowa Kim Basinger

Jeśli żyjecie w przekonaniu, że Jessica Rabbit jest najbardziej ponętną animowaną damą, to najwyraźniej nie widzieliście „Wspaniałego świata” Ralpha Bakshiego. I nie jesteście osamotnieni. Film ten był klapą finansową oraz artystyczną i dopiero niedawno, choć premierę miał w 1992 roku, zdobył należne sobie uznanie.

kadr z filmu

Ralph Bakshi to legendarny rysownik, twórca filmów animowanych dla dorosłych, który zasłynął takimi arcydziełami jak „Kot Fritz”, „Ogień i lód” oraz „Wizards”. Na koncie ma też nieudaną ekranizację „Władcy pierścieni”, która nigdy nie została przez niego dokończona. Pod koniec lat 80. na chwilę zerwał z animacją i zajął się kinem dokumentalnym, ale szybko zatęsknił za tym, w czym zawsze był dobry.

kadr z filmu

W 1990 roku postanowił wrócić z miksem filmu aktorskiego i animacji. Że to dobry pomysł nikt nie miał wątpliwości. W 1988 roku wielki sukces odniósł film Roberta Zemeckisa „Kto wrobił Królika Rogera?”, który zdobył cztery Oscary. Pomysł Bakshiego kupiło więc studio „Paramount Pictures”. Bakshi chciał, aby główną bohaterkę, rozpustną kreskówkę Holli Would zagrała Drew Barrymore, o rolę starała się też Traci Lords, była gwiazda porno. Studio jednak nalegało, aby w tej roli obsadzić bardziej znaną Kim Basinger. Tak też się stało. Główną rolę męską dostał nikomu wtedy jeszcze nieznany Brad Pitt, a do obsady dołączył też Gabriel Byrne. 

kadr z filmu

„Wspaniały świat” to opowieść o zbuntowanych kreskówkach, które chcą przeniknąć do prawdziwego świata. Zależy na tym szczególnie Holli, seksownej piękności, która pragnie miłości z prawdziwym mężczyzną. Ale prawa świata rysowanego kolorową kreską są jednoznaczne: seks kreskówki i człowieka zniszczy oba światy. Powstrzymać Holli spróbuje jedyny człowiek w krainie kreskówek, Detektyw Frank Harris, który trafił tam prosto z pola bitwy II wojny światowej i jakoś się zadomowił. Holli chce uwieść swojego ojca, rysownika Jacka Deebsa, który wbrew swej woli zostanie wciągnięty w chaotyczna grę o przyszłość ludzkości. 

„Wspaniały świat” to lektura obowiązkowa dla fanów animacji. Film Bakshiego jest olśniewający wizualnie, animacja przepiękna, a parodie postaci kreowanych przez Disneya, Warner Bros i inne duże studia – przezabawne i bardzo celne. „Wspaniały świat” bywa jednak niespójny, miejscami widać też pośpiech rysowników, co mnie jednak zupełnie nie przeszkadzało. Fani Basinger będą zadowoleni, bo jej bohaterka przenosi się w końcu do naszej rzeczywistości i aktorka występuje już we własnej osobie. 

Produkcja była problematyczna od samego początku. Basinger nie do końca rozumiała koncept filmu. Liczyła na to, że będzie mogła go pokazywać w dziecięcych szpitalach, jako animację przeznaczoną dla najmłodszych, ale szybko została wyprowadzona z błędu. Sam Bakshi niemal skończył w sądzie, po tym jak uderzył w twarz producenta filmu. Reżyser znany ze swojego temperamentu od 1992 roku sporadycznie reżyserował. Dwa lata po premierze „Wspaniałego świata” nakręcił film aktorski – „Zimni i szaleni” z Alicją Silverstone i Jaredem Leto w rolach głównych. 

„Wspaniały świat” kosztował 30 milionów dolarów, zarobił jedynie 14. Recenzje były miażdżące. Krytycy narzekali głównie na scenariusz, choć chwalili animację i muzykę, która po premierze zaczęła żyć własnym życiem.