„Nocna przejażdżka”. Mark Hamill jako psychopatyczny morderca

W 1990 r. kariera Marka Hamilla była już nieco w odwrocie. Po globalnym sukcesie „Gwiezdnych wojen” filmowy Luke Skywalker grał w kinie klasy B, a pierwsza połowa lat 90. to okres, w którym wystąpił m.in. w słynnej „Mutronice”, „Uciekinierze w czasie” i horrorze „Lunatycy”. Czekając na to, by los się odwrócił zagrał wówczas też w nieco zapomnianej „Nocnej przejażdżce” (w Polsce reklamowanej jako „Autostopowicz 2”), thrillerze wyprodukowanym przez legendarną wytwórnię filmową Cannon Films, która z Chucka Norrisa i Jeana-Claude’a Van Damme’a zrobiła gwiazdy. Wykreowała na nią też Michaela „Amerykańskiego ninja” Dudikoffa, który w „Nocnej przejażdżce” gra główną rolę. I choć z założenia to on jest gwiazdą filmu, Hamill kradnie mu każdą scenę wspaniale żonglując konwencją kina grozy i balansując na granicy groteski kreując seryjnego mordercę.

fot. kadr z filmu

Akcja „Nocnej przejażdżki” toczy się w nocy. Po gorączkowej kłótni, Lara – rosyjska imigrantka – porzuca swojego amerykańskiego męża, policjanta, który więcej uwagi poświęca swoim obowiązkom niż żonie. Wsiada do auta i rusza w nieznane – na bliżej nieokreśloną amerykańską autostradę, która wiedzie do Las Vegas. Mąż rusza w pościg, ale to nie jest największy problem Lary. Okazuje się nim niepozorny, sprawiający wrażenie nieco opóźnionego mężczyzna z polaroidem zawieszonym na szyi. Przedstawia się jako Jason i prosi Larę, by go podwiozła. Szybko okazuje się, że to seryjny morderca, a Lara zapragnie, by jej mąż-policjant jak najszybciej ją znalazł.
„Nocna przejażdżka” to film bardzo klimatyczny, choć – nie da się ukryć – sztampowy. Były już filmy o morderczych autostopowiczach, a „Nocna przejażdżka” nie dorasta do pięt „Autostopowiczowi” z Rutgerem Hauerem, tak jak Hamill nie może mierzyć się z jasnookim Holendrem w roli maniaka. Trzeba jednak przyznać, że kreacja Hamilla to najmocniejsza strona „Nocnej przejażdżki” – jest przerażający, a jego chłopięcy uśmiech kontrastuje z popełnianymi przez Jasona morderstwami. W kilku momentach miałam wrażenie, ze Hamill jest w swojej kreacji nazbyt teatralny – np. kiedy oblizuje sztuczne oko wycięte szefowej przydrożnego motelu – ale ta przesada sprawiła, że filmu nie sposób traktować na serio. A to w przypadku takich produkcji jest jedynie zaletą.

fot. kadr z filmu

Dudikoff jest szlachetny i odważny, niewiele ma więc tu do zagrania poza stałą paletą min i emocji. Larę zagrała Savina Gersak – słoweńsko-jugosłowiańska aktorka, da której „Nocna przejażdżka” jest ostatnią filmową rolą. Gersak w latach 80. zagrała w kilku kultowych, głównie włoskich produkcjach – m.in. „Lone Runner” i „Iron Warrior”. Jak wyczytałam w jej rodzimych mediach – rzuciła aktorstwo, by zająć się psychologią.
W nocnej przejażdżce wystąpił też legendarny Robert Mitchum – aktor znany m.in. z filmów „Noc myśliwego” i „Żegnaj laleczko”. Tutaj wciela się w psychiatrę Jasona, który próbuje zapanować nad szaleństwem mordercy. „Nocną przejażdżkę” wyreżyserował Bob Bralver – spec od kaskaderki, który reżyserował głównie seriale, a na koncie ma też „Amerykańskiego ninja 5”.