„Córka mroku”. Mia Sara i Anthony Perkins w filmie o wampirach

Gdzieś pomiędzy „Reanimatorem”, „Zza światów”, a „Fortecą” – a dokładnie w 1990 r. – Stuart Gordon wyreżyserował telewizyjny horror „Córka mroku” („Daughter of Darkness”). Choć realizacyjnie skromny, to dość klimatyczny. W dodatku z niezłą obsadą – główne role grają tu znana z „Legendy” Mia Sara i Anthony Perkins, czyli Norman Bates z „Psychozy”.

„Córka mroku” to opowieść o młodej dziewczynie o imieniu Katherine, która po pogrzebie matki, dręczona koszmarami i tajemniczymi wizjami postanawia szukać ojca, którego nigdy nie poznała. Tropy prowadzą do Bukaresztu. W targanej komunizmem Rumunii dziewczyna szuka cienia, jakim wydaje się jej ojciec. Kiedy go w końcu odnajduje, okazuje się, że jest on wampirem, ona zaś – córką ciemności i cudem, który wywołuje zamieszanie wśród lokalnym krwiopijców.

Realizowany na Węgrzech horror ma kilka atmosferycznych ujęć, a historia toczy się niespiesznie. Bardziej niż z kinem grozy mamy tu do czynienia z melancholijną historią dziewczyny szukającej ojca. Czy to z uwagi na skromny budżet, czy założenia twórców – „Córka mroku” nie straszy ani też nie porywa scenami akcji.

Finał wywołuje nieco emocji, ale ogólnie – to film raczej dla wielbicieli opowieści wampirycznych. No i Mii Sary, która jak zawsze oczarowuje delikatnym wdziękiem. Oprócz niej i Perkinsa, na ekranie zobaczycie też znanego z „Dynastii” Jacka Colemana i szereg węgierskich aktorów zaangażowanych w produkcję.

Film wyemitowała w styczniu 1990 r. stacja CBS.