„Więzienie kobiet II”. Brigitte Nielsen jako sadystyczna naczelniczka

„Więzienie kobiet 2” to tani film z 1993 r., który żeruje na popularności oryginalnego „Więzienia kobiet” – produkcji z 1983 r., którą Linda Blair – gwiazda „Egzorcysty” – próbowała zerwać z wizerunkiem ofiary. Oryginał to jeden z najbardziej cenionych filmów nurtu „women in prison”, który szczególnie popularny był w latach 70. i 80. i jest ważnym nurtem kina eksploatacji – żerującego na lękach, emocjach i bieżących wydarzeniach. Kino eksploatacji inspirowało się więc m.in. tematem gwałtu i opresji kobiet („rape and revenge”), walki Afroamerykanów o równouprawnienie („blaxploitation”) i procesów zbrodniarzy wojennych i fascynacji nazistami („nazi exploitation”).
W oryginale Linda Blair wciela się w młodą dziewczynę, która na skutek niesprawiedliwości trafia do więzienia, którym twardą ręką zarządza okrutna naczelniczka (Sybil Danning). Tam bohaterka zostaje poddana upokorzeniom, molestowaniu i przemocy. Jej niewonność pozwala jej przetrwać i doprowadzić do ujawnienia nadużyć.
To zresztą fabuła niemal 100 proc. filmów „women in prison”. Ich scenariusze różnią się jedynie szczegółami, a każda z tych produkcji ma jeden cel – pokazać kobiety w opresji, najlepiej nagie.

fot. sieć

„Więzienie kobiet II” powstało właśnie dlatego. Tyle, że w Czechach – żeby było taniej – a na stołku reżyserskim zasiadł tu urodzony w Polsce (kilkakrotnie bohaterki mówią na ekranie po polsku) Lloyd A. Simandl, który na koncie jako reżyser ma kilkadziesiąt produkcji klasy B, m.in. dwie części „Empire of Ash” i „Gasnące słońce”.
Alex, młoda Amerykanka zostaje aresztowana w Czechach pod zarzutem handlu narkotykami. Jest oczywiście niewinna, ale nikogo to nie interesuje. Jedynie siostra Alex postanawia dowieść jej niewinności.
Tymczasem jednak Alex trafia o osławionego więzienia, w którym rządzi posągowa i sadystyczna naczelniczka ze słabością do seksu sadomasochistycznego. Gra ją Brigitte Nielsen, która ma tyle charyzmy, że jest w stanie wynieść każdy film ponad jego kiepski scenariusz.

Jej Magda robi z więźniarek swoje seksualne niewolnice, po swoim biurze rozbija się w jedwabnych peniuarach i w przypływie dekadencji wciąga kokainę jednocześnie utyskując, na „ćpunki”, których nienawidzi. Jej wierną pomocnicą jest Rosa, która niegdyś była więźniarką, ale dzięki seksualnym relacjom z Magdą stała się jej prawą ręką. Szybko okazuje się, że spełnianie seksualnych fantazji Magdy to nie jedyne zadanie osadzonych. Przedsiębiorcza naczelniczka postanowiła też zmuszać je do prostytucji na rautach pełnych czeskich dygnitarzy i bogaczy, rozkręciła też firmę produkującą filmy porno. Biedna Alex musi się bronić nie tylko przed wszechobecnym złem i okrucieństwem, ale też przedsiębiorczością Magdy, która ma wobec pięknej Amerykanki swoje plany.

fot. sieć

Nie zabraknie scen pod prysznicem, obrazowej przemocy, scen zazdrości i lesbijskiego seksu i wystawnych przyjęć. Całość jest oczywiście wtórna i głupia (w jednej ze scen bohaterka Nielsen w wieczorowej sukni mówi do Alex: – Tańcz dla mnie dziwko). Oczywiście to, że film powstał w Europie nadało mu nieco pseudoartystycznego sznytu, w czym pomogło też wykorzystanie muzyki poważnej. Ogólnie jednak „Więzienie kobiet II” może być obraźliwe dla inteligencji widzów nie zaznajomionych z nurtem, a jego wielbiciele mogą poczuć się nieco znużeni. W końcu wszystko to już widzieli. I choć władcza Nielsen bawi się swoją rolą, to za mało by „Więzienie kobiet II” stało się przyzwoitą rozrywką.
W Alex wcieliła się Kimberley Kates – aktorka znana z roli Księżniczki Elizabeth w dwóch częściach przygód Billa i Teda.