„Serca i zbroja”. Nieco tandetne włoskie fantasy

„Serca i zbroja” to włoski film fantasy z częściowo amerykańską obsadą, niezłymi kostiumami i iście magicznym klimatem. Powstał w 1983 r. i nie zrobił najlepszego wrażenia na krytykach, którzy wytykali mu m.in. brak wyrazistej fabuły. Faktycznie – nie ma w „Sercach i zbroi” wysuwającego się na pierwszy plan bohatera. A właściwie bohaterki, bo to opowieść o kobietach, ich woli walki i namiętnościach, w dodatku – nieco chaotycznie oparta na renesansowych rycerskich poematach.
Akcja „Serc i zbroi” toczy się w średniowieczu, kiedy to – jak uprzedzają nas twórcy na wstępie, tuż po napisach początkowych – chrześcijanie i Saraceni byli w konflikcie, a ich perypetiom towarzyszyły czary.
W pierwszych scenach poznajemy piękną Bradamante – filmową wersję dzielnej rycerki z poezji renesansu. Dziewczyna dowiaduje się od wróżki, że pokocha Saracena, który zginie w walce, sama jest zaś przeznaczona wyższym celom. Jak okazuje się w ciągu kilku kolejnych minut – pieniądze na wróżkę nie poszły w błoto. Dziewczyna zostaje napadnięta nad rzeką przez grupkę obdartusów, którzy chcą ją zgwałcić, w cudowny sposób ich atak odpiera jednak dzielny rycerz skryty pod zbroją. Oddaje on Bradamante swój rynsztunek, a kiedy dziewczyna otwiera jego przyłbicę, okazuje się, że zbroja jest pusta a jej wybawca to zjawa.

fot. kadr z filmu

Od tej pory Bradamante staje się rycerzem. Walecznością i odwagą imponuje młodym chrześcijańskim wojownikom, którzy przyjmują ją do swego oddziału.
Bradamante bierze jako brankę piękną Angelicę, w tej z kolei zakochuje się dzielny Orlando (główny bohater włoskiego poematu). Angelika to poganka i Saracenka, z odsieczą rusza jej brat, zabójczo przystojny Ruggiero. To on sprawi, ze serce Bradamante zabije szybciej. Dwie pary kochanków będą musiały jednak sporo przejść nim będzie im dane być razem, a na drodze staną im czary, pewien mały i złośliwy czarodziej, zdrajcy i furiaci. Na szczęście miłość zawsze zwycięża, a to akurat twórcy włoskich filmów fantasy z lat 80. mają opanowane.
„Serca i zbroja” to film nieco płaski, ale wizualnie zachwycający. Ma baśniowy klimat, stworzoną na syntezatorach ścieżkę dźwiękową, czarujących bohaterów i jest tandetnie romantyczny. Ale w dobrym sensie.

fot. kadr z filmu

Film wyreżyserował Giacomo Battiato – w Polsce znany jako reżyser dwóch filmów o Papieżu Janie Pawle II z Piotrem Adamczykiem. Ostatnio zrealizował też nową, serialową wersję „Imienia róży”.
Obsada „Serc i zbroi” jest międzynarodowa a na pewno najbardziej tu znani są: Tanya Roberts, czyli dziewczyna Bonda z „Zabójczego widoku” i Ronn Moss, późniejszy Ridge z „Mody na sukces”. Ona gra Angelicę, on – Ruggiero.
W roli Bradamante wystąpiła piękna Barbara De Rossi, we Włoszech bardzo popularna dzięki roli w serialu „Ośmiornica”.
Na ekranie ogląda się ich z przyjemnością. Zresztą cała ta produkcja to przyjemna ucieczka od codzienności. Nawet jeśli nieco kiczowata i traktująca średniowieczne poematy po łebkach.