„Ostatnie tchnienie”. Joanna Pacuła poluje na Roberta Patricka

Joanna Pacuła w czasie swojej kariery miała okazję występować u boku takich gwiazd kultowego kina jak Rutger Hauer („Ucieczka z Sobiboru”, „Wojownicy”), Eric Roberts („Afrykańska przygoda”), Judd Nelson („Potrójna gra”), Jamie Lee Curtis („Wirus”), Julian Sands („Czarnoksiężnik 2: Armaggeddon”), Michael Biehn („Tombstone”) i Robert Patrick. Z tym ostatnim aktorem, który do historii kina przejdzie jako T-1000 z „Terminatora 2: Dzień sądu”, wystąpiła w 1995 r. – w horrorze „Ostatnie tchnienie”(„Last Gasp”).
W połowie lat 90. zarówno Pacuła jak i Patrick sporo grali w przeznaczonych od razu na półki wypożyczalni albo anteny kablówek akcyjniakach, thrillerach i filmach sci-fi. Nie wszystkie z nich warte są zapamiętania, ale „Ostatnie tchnienie” szczęśliwie należy do tych lepszych produkcji, które niesłusznie są dziś zapomniane.
Reżyserem tego dreszczowca jest Scott McGinnis, aktor znany z filmów „Tajemniczy wielbiciel” i „Star Trek III: W poszukiwaniu Spocka”. W 1994 r. McGinnis postanowił przekwalifikować się na reżysera. Zadebiutował wówczas thrillerem „Obserwator” z Mią Sarą, a już w 1995 r. powstał jego najbardziej znany film – „Ostatnie tchnienie”.

fot. kadr z filmu

Joanna Pacuła odkrywa sekret

„Ostatnie tchnienie” to dreszczowiec z elementem nadprzyrodzonym. Grany przez Roberta Patricka Leslie Chase to bezduszny agent nieruchomości, który próbuje wyniszczyć plemię rdzennych Indian ze środkowego Meksyku, aby wybudować luksusowy kompleks hotelowy w miejscu ich tradycyjnego pochówku. Morduje nawet ich wodza, ale dość szybko dosięga go kara. Dusza zamordowanego wojownika wnika w Chase’a, który teraz musi zabijać, aby zaspokoić duchy niespokojnych ofiar swojej chciwości. Kiedy wraca do Los Angeles żądza krwi nie znika, a jego losy przeplatają się z losami Nory Weeks (Pacuła), która nie może dojść do siebie po zaginięciu ukochanego męża. Wszystko wskazuje na to, że to Chase za nie odpowiada. Instynkt podpowiada Norze, że czarujący yuppie kryje mroczny sekret. Na domiar złego, Chase zaczyna umawiać się z przyjaciółką Nory – głupiutką Goldie.
Chase prowadzi z dwoma kobietami chorą grę, manipuluje policjantami, czując się bezkarny wciąż zabija. Nora nie wie już, czy traci zmysły, czy może rzeczywiście – szanowany agent nieruchomości zamienia się nocami w żądną krwi bestię, nagiego mordercę z ciałem pokrytym rytualnymi malunkami Indian. W finale postanowi podjąć walkę z bestią, choć cena, jaką przyjdzie jej zapłacić będzie wysoka.

fot. kadr z filmu

Joanna Pacuła wraca

Zgrabne to i fajnie zagrane. Joanna Pacuła to charyzmatyczna aktorka, która wspaniale się sprawdza w kinie gatunkowym. Świetnym dowodem na to jest film „Pocałunek” z 1988 r. – horror, w którym to Polka gra czarny charakter opętany klątwą. Tu stoi po drugiej stronie barykady i jako heroina spisuje się naprawdę rewelacyjnie. Oprócz Patricka, który w latach 90. przepadł w kinie klasy B, w „Ostatnim tchnieniu” występuje też szczebiotliwa Mimi Craven – była żona Wesa, aktorka znana m.in. z filmów „Koszmar z ulicy Wiązów” i „Słudzy ciemności”.
Patrick po latach 90. poradził sobie lepiej od Pacuły. Wciąż występuje w kilku filmach rocznie i choć mało prawdopodobne, by zerwał z wizerunkiem T-1000, to udało mu się zagrać w kilkunastu kultowych dziś już filmach – m.in. horrorze „Oni”, zastąpił też Davida Duchovnego i jego Muldera jako Doggett w dwóch ostatnich sezonach „Z Archiwum X”.
Ostatnio można było go też oglądać w bardziej ambitnych projektach – np. „Człowieku, który gapił się na kozy”, „Spacerze po linie” i naszpikowanej gwiazdami „Pralni”. Pacuła po 5 latach wraca właśnie do aktorstwa w kinie akcji – w filmie „Break Even” na ekranie spotka się ze Steve’em Guttenbergiem.