„Johnny 2.0”. Jeff Fahey w podwójnej roli

„Johnny 2.0” to interesujące, cyberpunkowe kino z doskonałą podwójną rolą Jeffa Faheya, dziś już niestety zapomnianego aktora w latach 90. kojarzonego głównie z kinem mocno gatunkowym, balansującym na granicy klasy B. Fahey w tamtej dekadzie zagrał m.in. w „Kosiarzu umysłów”, rewelacyjnych „Częściach ciała”, solidnej dylogii „Rysopis mordercy” i wielu innych filmach, które dziś ogląda się z pewnym rozrzewnieniem. Do tej grupy zalicza się też właśnie „Johnny 2.0” w reżyserii Neilla Fearnley’a, twórcy głównie telewizyjnego. Film premierę miał w 1997 r., a zdjęcia do niego powstawały w Kanadzie.

Akcja „Johnny’ego 2.0” toczy się głównie w 2013 r., czyli w przyszłości niedalekiej dla ekipy czuwającej nad powstawaniem filmu. Tak naprawdę zaczyna się jednak 15 lat wcześniej, od ataku eko-terrorystów na placówkę badawczą, w której grupa naukowców prowadzi genetyczne eksperymenty doskonalące metody klonowania. W czasie ataku ranny zostaje jeden z badaczy, Johnny Dalton. Kiedy budzi się w szpitalu myśli, że minęło zaledwie kilka dni, okazuje się jednak, że był pogrążony w śpiączce przez 15 lat. A najgorsze jest to, że wcale nie jest Daltonem lecz jego idealnym klonem. Teraz musi odnaleźć swój pierwowzór (obnoszący teraz białe jak mleko, długie włosy i łatkę guru eko-wojowników) , a jednocześnie zdemaskować spisek korporacji, przez którą Dalton był zatrudniony.

W odkryciu prawdy pomoże tytułowemu Johnny’emu 2.0 Nikki Holland, szefowa grupy rebeliantów zbuntowanych przeciwko tej samej korporacji i jej wpływom. Gra ją Tahnee Welch, córka Raquel. Można ją było oglądać także m.in w dwóch częściach „Kokonu” i „Śpiącej królewnie” wyprodukowanej przez słynną wytwórnię Cannon Films. Główny czarny charakter ma twarz Michaela Ironside’a, który wspaniale sprawdza się w rolach śliskich kanalii, co udowodnił już wcześniej m.in. w „Kosmicznych łowach” i oczywiście „Pamięci absolutnej”. W obsadzie „Johnny’ego 2.0” znalazł się także nieodżałowany (zmarł w 2011 r.) John Neville, który stworzył rolę życia w „Przygodach Barona Munchausena” w reżyserii Terry’ego Gilliama.

„Johnny 2.0” to ciekawy film z interesującym zwrotem akcji już na początku historii i głębią, której próżno szukać w wielu podobnych produkcjach z lepszym budżetem. Film stawia pytania o człowieczeństwo, istotę wspomnień i prowadzi inteligentną grę z widzem. Realizacyjnie też nie prezentuje się najgorzej, nawet mimo telewizyjnego przecież stylu realizacji. Oryginalne i godne polecenia.